Notes Literacki Strona główna

Notes Literacki

Henryk Panas

  • Według Judasza. Apokryf

Czerwiec 2018

Henryk Panas

Panas Henryk

Henryk Panas (1912-985) – polski prozaik, dramaturg i publicystajest dzisiaj pisarzem niemal zapomnianym. Jedynym utworem, który przetrwał ‒ i zapewne przetrwa próbę czasu ‒ jest jego powieść Według Judasza. Apokryf. O tej książce warto pamiętać nie tylko w związku z modną i głośną od kilkunastu lat w literaturze światowej tematyką biblijną związaną między innymi z twórczością amerykańskiego pisarza Dana Browna.

Według Judasza. Apokryf

Henryk Panas - Ewangelia według Judasz, okładka z 1973 r.Wydana w 1973 r. przez wydawnictwo Czytelnik niemal nieznanego (również w Polsce) pisarza Henryka Panasa powieść Według Judasza. Apokryf szybko stała się wydarzeniem światowym. Przetłumaczona została na kilka języków, w tym także na język japoński. Wydana w wielu krajach, była tam wielokrotnie recenzowana i szeroko komentowana. I recenzje i komentarze były w swej większości zdecydowanie pozytywne.

W 1975 r. zapytałem znajomego Niemca, co jest dla niego aktualną wizytówką Polski. Drużyna Kazimierza Górskiego była takim banałem, że chyba go nie dosłyszałem, drugi strzał omal mnie nie przewrócił. Klaus wymienił... Henryka Panasa. Kogo? - dopytywałem się. - Panasa nie znasz? On napisał "Według Judasza". Świetna książka. Pokazuje judaszową wersję wydarzeń. Apokryf Panasa podbijał rynek polski i kolejne europejskie. Okazało się, że ten lwowianin z barwną wojenną przeszłością ma niespotykany talent literacki mówienia o sprawach ważnych.

Widziałem potem książkę Panasa w wielu tłumaczeniach i w wielu miejscach. Włoskie wydanie np. u kardynała odwiedzającego w 1987 r. Nowy Jork. Hiszpańskie na wystawie księgarni w Madrycie podczas mundialu. 6 kwietnia br., kiedy National Geographic rzuca na rynek Ewangelię według Judasza, czas wraca. Tyle że "judaszową wersję" podaje już nie lwowski baciar, ale być może... sam zainteresowany.

[Waldemar Piasecki]

W Polsce książka Henryka Panasa raczej nie miała dobrych warunków do rzetelnej i bez uprzedzeń dyskusji. Wydana w 1973 r. (Wydawnictwo Czytelnik) była przez komunistycznych apologetów traktowana jako zbyt słabe, nietrafne uderzenie w Kościół i jego doktrynę. Dlaczego? Bo Panas nie kwestionował istnienia Jezusa, nie kwestionował istnienia i roli jego uczniów. Natomiast dla większości osób wierzących dzieło Panasa było nie tylko jednym z wielu ataków komunistycznego aparatu na Kościół. Było czymś gorszącym. Bo Panas, odczerniając (tak, odczerniając, nie wybielając) Judasza, bardziej przyziemnie przedstawiając postać Jezusa i Dwunastu Apostołów, zdaniem wielu krytyków, niebezpiecznie uderzył w podstawy wiary chrześcijańskiej.

Powieść Henryka Panasa została wznowiona w 1986 r. Były to lata po stanie wojennym, lata nędzy dnia codziennego oraz powoli ale coraz bardziej nieuchronnie zbliżającego się upadku porządku komunistycznego. Władza (i jej szarzy apologeci) nie była już zainteresowana doktrynalną walką z Kościołem. Ale od strony Kościoła, książka, mimo pewnego oswojenia, nadal pozostała dla znacznej części czytelników pozycją antykościelną.

Kolejne wydanie Ewangelii według Judasza. Apokryf to rok 2008 (Wydawnictwo Poligraf). Komunizmu, co prawda już dawno nie ma, ale w jego miejsce pojawiły się inne zagrożenia dla Kościoła. Książka nadal była zanurzona w nurcie starych i nowych zagrożeń.

Krótko mówiąc: z każdym wydaniem książki Panasa, za każdym razem, z powodów politycznych, choć w przypadku ostatniego wydania, już zgoła innej natury, dzieło Henryka Panasa nie miało dobrych warunków do wolnej od uprzedzeń dyskusji i pogłębionej analizy. Wywoływało i wywołuje raczej zacietrzewienie, niż dyskusję i głębszą refleksję.

Warto pamiętać, że Panasa Według Judasza. Apokryf odkrył i zauroczony książkąpchnął ją w świat, spopularyzował Jarosław Iwaszkiewicz. Warto też pamiętać, że niemal wyważona opina Iwaszkiewicza o książce (a był to 1973 rok) należy do nielicznych. Opinia ta jest wyważona, choć lekko nachylona w stronę tak zwanego materializmu dialektyczno-historycznego. Jednak warta jest przytoczenia. Jarosław Iwaszkiewicz tak pisał o książce Panasa.

U niego [Panasa] Judasz jest bogatym i uczonym młodzieńcem, przedstawicielem wielkiego domu handlowego, którego organizację i teren działania Panas szczegółowo opisuje – albo z niewiarygodną znajomością ekonomiczną dziejów starożytnych, albo z tak wielką intuicją, że wierzymy tu każdemu jego słowu. Ten wielki, wykształcony działacz ekonomiczny, który dzięki swojemu półarystokratycznemu pochodzeniu dostaje się na bardzo odpowiedzialne stanowisko handlowe w bardzo młodym wieku, z miłości do pięknej Marii (...) przenika w najbliższe otoczenie Jezusa i jest świadkiem jego zmagań, kiedy ten mąż przeżywa swoistą tragedię (...).

Sprawie przekształcenia się pokojowego nauczania proroka miłości w społeczny i polityczny bunt i rozmach, nieuniknienie skazany na zagładę, poświęcona jest właściwie książka Panasa. To stanowi jej zasadniczy – bardzo umiejętnie zadzierzgnięty – węzeł. Podziwiać należy, z jaką oszczędnością środków wyrazu oddaje Panas zarówno sytuacje Jezusa jak jego uczniów, jak potrafi w nas wzbudzić zrozumienie uczuć Judasza i pojmowanie jego zdrady, z którą prawie współczujemy. A zdrada Judasza polega na tym, że – jak komunikuje nam Panas w lakonicznym i dlatego tak przejmującym zakończeniu – nie spełnił zlecenia, które mu dał Jezus w Ogrójcu, przekazania ludziom całej, którą znał, prawdy o Jezusie. Próbował to uczynić, ale nie uczynił. Zawiódł nauczyciela. I stąd wniosek, że prawda, jaką o Jezusie posiadamy, jest zniekształcona.

[Jarosław Iwaszkiewicz, podaję za stroną Wydawnictwa Poligraf]

Może nie tylko ciekawostką jest fakt, iż znalezione w Egipcie w 1978 i opublikowane w 2006 roku fragmenty Ewangelii Judasza zdają się w znacznej części potwierdzać wieloletnie lektury i odosobnione przemyślenia Henryka Panasa, który pisząc dzieło swego życia nie mógł znać ani znaleziska, ani wywołanej nim ogólnoświatowej dyskusji.

W tym miejscu warto na chwilę wrócić do Jeffrey'a H. Archera i jego Ewangelii według Judasza.

W obu przypadkach, zarówno w Według Judasza Henryka Panasa jak i w Ewangelii według Judasza Archera, problemem, osią, nie jest ani problem Judasza w sensie podłego, od średniowiecza zohydzanego zdrajcy – który pochodząc z zamożnej – zdradził Jezusa za równowartość kilku owiec. Osią obu powieści jest los jednostki – nie do końca czytelny i zrozumiały. Los człowieka w planie Bożym, w splątanych dziejach świata oraz jej (jednostki) możliwe wybory, z góry nie do przywidzenia. Tak jak i z góry nie do przewidzenia możliwe reakcje świata na te wybory.

Natomiast fakt, że książka Panasa została napisana pięknym stylem, bogatym, lecz zwięzłym, bez zbędnych ozdobników, napisana piękną, dojrzałą współczesną polszczyzną, stanowi ważką przewagę nad jej archerowym wersetowym odpowiednikiem.

Na koniec, może tylko mimochodem, warto wspomnieć o możliwym, choć zapewne bardzo trudnym do uzasadnienia, wpływie Henryka Panasa i jego Według Judasza na twórczość Jeffrey'a Archera, Dana Browna oraz ewentualnie innych pisarzy zajmujących się modną na świecie problematyką z zakresu Nowego Testamentu. O takiej możliwości mówi Janusz Termer - literat, krytyk literacki, dziennikarz:

Głowy bym nie dał za to, a mówię całkiem serio, że Dan Brown czy Jeffrey Archer nie czytali, albo przynajmniej nie znali ze słyszenia utworu Henryka Panasa (tak, tak!) , zwłaszcza zaś pierwszej jego części, dostępnej w wielu światowym językach (w tym przecież i angielskim) , choć się do tego zapewne nigdy by nie przyznali, bo co im tam jakiś mało dziś znany i stary, nieżyjący nawet już, pisarz ze Wschodu!.

[Za: pisarze.pl]

Szkice – powrót

Panas Henryk - Judasza dziennik intymn
Napisz / Skomentuj

Notes Literacki – strona o literaturze i ciekawych okolicach.

Notes Literacki – strona autorska, na którą piszących zapraszam.

© 2018 Remigiusz Radziszewski